magda566 | e-blogi.pl
bestia historia z roku1939 2016-02-29

http://wyborcza.pl/alehistoria/1,151185,19655770,kazimierz-zablocki-polak-w-klatce-historia-wojenna.html


Nienawidziła Stalina za krzywdy – rzeczywiste i urojone, jakie wyrządził jej mężowi, a także grubiaństwa pod swoim adresem. Stalin rewanżował jej się równie silną niechęcią. I w końcu to on zwyciężył. Miał argumenty, bo miał władzę i siłę. Mógł nie tylko tworzyć przyszłość, ale i zmieniać przeszłość. Kiedyś w gniewie powiedział jej: „Nie wtrącaj się! Bo inaczej powiemy partii i narodowi, kto naprawdę był żoną Włodzimierza Iljicza! Milcz głupia! Bo zaraz mianujemy Fotijewą albo Artuchinę wdową po Leninie”. Fotijewa była jedną z sekretarek Lenina. Artuchina też należała do bliskiego kręgu jego technicznych współpracowniczek. Choć obie panie, albo raczej towarzyszki, nie odgrywały w ZSRR żadnej politycznej roli, to Nadieżda Krupska, żona zmarłego wodza rewolucji, dobrze zrozumiała słowa Josifa Wissarionowicza. Zrozumiała i zamilkła. Dzięki milczeniu nadal była czczoną oficjalnie żoną wielkiego Lenina. I miała do powiedzenia w Związku Sowieckim dokładnie tyle samo, co jej zmarły, od lat leżący w mauzoleum, mąż. Zabił ją tort, czy może raczej truskawki? Przeżyła Lenina o prawie 15 lat. Zmarła pod koniec lutego 1939 roku, w dzień po swoich 70 urodzinach, na które Stalin podarował jej 25 lutego smakowity tort. Staruszka, znana z łakomstwa, zjadła go od razu. Wieczorem z silnymi bólami żołądka trafiła do szpitala. Po 48 godzinach już nie żyła. Wersja oficjalna mówiła, że przyczyną śmierci Nadieżdy Krupskiej było zapalenie otrzewnej wynikające z krwiaka w jelitach. Nieoficjalnie szeptano jednak, ze wdowa po nieśmiertelnym Leninie została otruta trucizną opracowaną – na polecenie Stalina - w jednym z tajnych laboratoriów NKWD. Kwestią sporną było jedynie to, czy zatruty został tort urodzinowy, czy spożyte tego samego dnia przez Nadieżdę Krupską truskawki. Stalin nią pogardzał, ale i bał się jej Jakie powody miał Stalin (zakładając, że rzeczywiście zamordowano ją na jego polecenie), by pozbyć się Krupskiej? Czy powodem takim mogła być nienawiść? Nie. Stalin oczywiście nienawidził Krupskiej, ale nienawidził także wielu innych ludzi, z których nie wszystkich przecież zgładził. Z drugiej strony nienawiść wcale nie była mu potrzebna, by ktoś, kogo uznał za niewygodnego rozstał się z tym światem. Sporo w tym temacie mogliby powiedzieć: Maksim Gorki (zmarł w 1936 roku), Sergo Ordżonikidze (pożegnał się z tym światem w 1937 roku), czy Siergiej Kirow (odszedł na wieczną wartę jeszcze w 1934 roku). Każdego z nich Stalin lubił, a może nawet kochał. Niestety nieubłagana polityka kazała mu o tych uczuciach zapomnieć. W przypadku Krupskiej Stalin połączył „przyjemne z pożytecznym”. Następca Lenina nie cierpiał jego żony, pogardzał nią, nie widział w niej kobiety (określając jej urodę powiedział kiedyś znanemu sowieckiemu pisarzowi Ilji Erenburgowi: „Wystarczy jeden rzut oka na Krupską, a zrozumiecie, że Lenin nie interesował się kobietami”), ale także bał się jej. Jakie zagrożenie mogła stanowić staruszka dla przywódcy największego państwa na świecie? To proste – Krupska mogła zacząć mówić. Mówić o sprawach bardzo dla Stalina niewygodnych. Żona Lenina znała takich spraw wiele. Stał za nią autorytet męża Nadieżda Krupska związana była z Leninem przez 27 lat – od ślubu w 1897 roku aż do jego śmierci w 1924 roku. Towarzyszyła mężowi w wyjazdach zagranicznych, w trakcie których wspierała go jako sekretarka i rzeczniczka. Po rewolucji październikowej działała w sowieckiej oświacie. To wszystko nie stanowiło bezpośredniego zagrożenia dla Stalina. Pośrednio jednak i to mu zagrażało, gdyż długoletni związek z Leninem i praca z nim czynił z Krupskiej, zwłaszcza w oczach starych bolszewików, bardzo duży autorytet. O wiele groźniejsze, bo bezpośrednie zagrożenie stanowiła natomiast wiedza Krupskiej, jaką zgromadziła ona w ostatnich latach życia Lenina, będąc wówczas nie tylko jego najbardziej zaufaną sekretarką, ale i pielęgniarką. Dla Krupskiej nie były tajemnicą napięte, a czasami wręcz wrogie relacje jej męża z ambitnym następcą. Stojący już praktycznie nad grobem wódz rewolucji, podyktował kilka krótkich artykułów, których krytyczna treść godziła w Stalina. Stalin, w owym czasie już sekretarz generalny partii bolszewickiej, bardzo za owe teksty zbeształ kiedyś Krupską, zarzucając jej, że „nie chroni należycie Lenina, któremu lekarze zalecili kompletny spokój i wypoczynek”. O awanturze tej dowiedział się Lenin i podyktował swój ostatni w życiu list, domagając się przeproszenia żony, gdyż w przeciwnym razie zerwie ze Stalinem wszelkie stosunki. Staruszek się nie rozstrzeliwuje, tylko truje Krupska znała też dobrze testament polityczny Lenina, w którym proponował on usunięcie Stalina ze stanowiska sekretarza generalnego partii bolszewickiej. Żona Lenina doprowadziła do odczytania tego dokumentu na zjeździe partii. Tylko krótkowzroczności Kamieniewa i Zinowiewa, najbliższych współpracowników wodza rewolucji, zawdzięczał Stalin kontynuowanie politycznej kariery. Odwdzięczył się im po latach – skazując i jednego, i drugiego na śmierć. W drodze do wieczności Kamieniew i Zinowiew tylko o trzy lata wyprzedzili Nadieżdę Krupską, która w tym czasie (rok 1936) milczała. Mogła jednak odzyskać mowę i, odwołując się do malejącego grona żyjących towarzyszy Lenina, przysporzyć Stalinowi sporo kłopotów. Podobno żona wodza rewolucji szykowała się do uczestnictwa w XVIII zjeździe partii w 1939 roku. Gdyby rzeczywiście tam przybyła, to trudno by było jej odmówić prawa zabrania głosu z trybuny zjazdowej. A mogła z niej na przykład skrytykować represje wobec starych bolszewików, czy też politykę rolną w ZSRR, stanowiącą ulubiony konik towarzysza Stalina. Dlatego Nadieżda Krupska nie mogła dotrzeć na zjazd. Gdy się odbywał, żona Lenina była już od dwóch tygodni martwa. Pogrzeb miała uroczysty. Za jej trumną szedł sam sekretarz generalny Józef Stalin. Czy rzeczywiście ją otruł? Sam zainteresowany zachował w tej kwestii milczenie. Wypowiedział się natomiast sekretarz Stalina Aleksander Poskriobyszew, który w przypływie szczerosci stwierdził, że „staruszek się nie rozstrzeliwuje, lecz raczej morduje trucizną”.


Kobieta multiorgazmicznaJak odkryć w sobie pełnię pożądania, rozkoszy i witalności 2016-02-27

http://www.czarnaowca.pl/erotyka/milosny_potencjal_kobiety,p1497685366


Kobieta multiorgazmiczna” to połączenie starożytnych praktyk seksualnych Wschodu z zachodnią wiedzą seksuologiczną, książka przeznaczona dla milionów kobiet, które nigdy jeszcze nie doświadczyły pulsującej przyjemności orgazmu, jak i dla tych, które znają jej smak. Czytelniczki w każdym wieku, samotne i żyjące w związkach, będą mogły się dowiedzieć, jak dzięki opisanym w książce ćwiczeniom nie tylko mieć orgazm na zawołanie, ale także jak doświadczać orgazmów wiele razy i wydłużać je w orgazm ogarniający całe ciało.


 


Ale to dopiero początek. Autorzy książki, mistrz tao i lekarka medycyny, odsłaniają przed nami starożytną wiedzę, która dopiero od niedawna zaczyna znajdować uznanie w oczach nowoczesnej nauki: prawdziwe zdrowie możliwe jest dopiero po połączeniu ze źródłem energii seksualnej. Proste i przystępnie przedstawione ćwiczenia pozwalają ją okiełznać i tak nią pokierować, by karmiła i wzbogacała ciało, umysł i duszę.


 


Ta lekko i bezpośrednio napisana książka pokazuje, w jaki sposób kobiety mogą doświadczać zmysłowej i seksualnej przyjemności. Najbardziej podoba mi się to, że autorzy zwracają uwagę właśnie na  przyjemność, a nie tylko na orgazmy czy wielokrotne orgazmy. Połączenie wiedzy Wschodu i Zachodu pomoże odnaleźć satysfakcję z seksu wszystkim kobietom – bez względu na to, ile mają lat, samotnym i żyjącym w związkach, zarówno z mężczyzną, jak i kobietą.


 


Beverly Whipple, emerytowana profesor na Uniwersytecie Stanowym New Jersey, współautorka książki “The G Spot and Other Discoveries about Human Sexuality”


 


 


Lektura tej książki to jak rozmowa z zaprzyjaźnioną lekarką, która specjalizuje się w zdrowiu seksualnym kobiet, a jednocześnie ma szeroką wiedzę na temat taoistycznych praktyk


 


Bill Gates i Mark Zuckerberg 2016-02-27

Najbogatsi ludzie na świecie, z Billem Gatesem i Markiem Zuckerbergiem na czele, stworzyli koalicję na rzecz innowacji w zakresie czystej energii.


Najbogatsi ludzie na świecie, z Billem Gatesem i Markiem Zuckerbergiem na czele, stworzyli koalicję na rzecz innowacji w zakresie czystej energii.


Breakthrough Energy Coalition to inicjatywa zrzeszająca najpotężniejsze osoby na świecie, która ma na celu zintensyfikowanie prac nad odnawialnymi źródłami energii. Do koalicji przyłączyło się 28 miliarderów z całego świata, m.in. Mark Zuckerberg (założyciel Facebooka), Jack Ma (szef Alibaba), Jeff Bezos (prezes Amazona), Richard Branson (szef m.in. Virgin Mobile) i Masayoshi Son (założyciel SoftBank).


 


Gates, który stoi na czele koalicji, wypowiedział się o potrzebie zwiększenia prywatnych i publicznych funduszy na uczynienie energii odnawialnej tańszą i wydajniejszą. Dzięki działalności Breakthrough Energy Coalition, poszczególnym firmom łatwiej będzie wprowadzać innowacje na rynek. Nie wiadomo jednak jakimi środkami będzie dysponować koalicja.


 


Warte podkreślenia jest, że prywatni inwestorzy chcą współpracować z przedstawicielami sektora publicznego. Porozumieli się z inicjatorami projektu Mission Innovation, który jest wspierany przez rządy kilkudziesięciu państw, m.in. Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Japonii czy Wielkiej Brytanii. Poszczególne kraje zobowiązały się do podwojenia swoich inwestycji w zakresie badań i rozwoju energetyki przez najbliższe 5 lat.


 


Należy podkreślić jednak, że Mission Innovation i Breakthrough Energy Coalition to dwa niezależne programy, które tylko maja współpracować tam, gdzie to moźliwe


 


 


 


 


 


 


 


Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/technauka/news-bill-gates-i-mark-zuckerberg-na-rzecz-czystej-energii,nId,1930279?parametr=embed_tyt_zdj_lead#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other


gorący temat 2016-02-23

Gorąco się zrobiło od domysłów , jedno jest niezaprzeczalne wtedy tworzyło się wiele fikcjnych  teczek , dla pewnych przedstawicieli 


rządzących , to miało być zabezpieczenie się przed nowym , dobrze wiedzieli źe cały system juź się rozpada i nie powstrzymają tego .


Przez te cholerne teczki unikneli wyroków .


Cenckiewicz opublikował listę osób, na które miał donosić Lech Wałęsa


• TW Bolek miał donosić m.in. na Henryka Jagielskiego


• Jagielski o Wałęsie: to, że jestem na niego zły, to za mało powiedziane


Historyk Sławomir Cenckiewicz opublikował na twitterze listę osób, na które miał donosić TW Bolek. Zdaniem profesora ofiarami działalności agenturalnej Lecha Wałęsy jest kilkadziesiąt osób, m.in. Henryk Popielawski, Jan Górski, Henryk Lenarciak, Henryk Jagielski, Józef Szyler, Jan Jasiński, Stanisław Dziembło, Alfons Suszek i Kazimierz Szołoch. 


 


Henryk Jagielski o Wałęsie: społeczeństwo może mu wybaczyć, ale ja nigdy mu nie wybaczę


 


 


 


 


następny list z dali 2016-02-22

Dzień dobry Słodziutka Madziu


 


Dziękuję za tę wiadomość, rozpaliła mnie do czerwoności.


Nic mnie tak nie podnieca Jak Ty Kochanie. Podniecasz mnie gdy jesteś obok mnie , ale też i wtedy gdy Ciebie nie ma.


Marzenia o Tobie są bardzo przyjemne .


Ile to wieczorów spędziłem  z Tobą, kochałem się z Tobą ale i leżałem tylko w twoich objęciach. Robiliśmy bardzo wyuzdane rzeczy ale też i takie zwykłe ale przyjemne.


Chodziłem z Tobą na spacery ale też i kochałem się z Tobą pod drzewem w parku.


Gotowałem z Tobą kolację ale też pieściłem Cie bez opamiętania na stole. Tak właściwie bez końca.


Czekam wiosny i gdy się spotkamy to spełnię wszystkie Twoje pragnienia .


Teraz przeczytam twoją wiadomość jeszcze raz i będę marzył o Tobie .


do wiosny moja słodka .


magda i tekst piosenki 2016-02-21

- Świadomy seks jest dużo bardziej nasycający i przyjemniejszy – mówiła specjalistka. I dodała, że największym problemem Polaków jest komunikacja. Nie potrafimy sygnalizować swoich potrzeb w sypialni oraz rozmawiać o intymności bez wstydu. Dlatego należy nad tym stale pracować.


Moje marzenie zaśpiewać w 40 rocznicę ślubu piosenkę Krystyny Giźowskiej ,, Przeźyłam z Tobą tyle lat ''


 


Zorganizuję przyjęcie  


 


rodzinne z tej okazji , stanę na scenie i Tobie zaśpiewam


 


 


 


Przeżyłam z tobą tyle lat, 


Choć w oczy wiał mi nieraz wiatr. 


Przy tobie się nauczyłam żyć, 


Przy tobie śniłam swoje sny. 


Przeżyłam z tobą tyle lat 


Oddałam ci swój cały świat 


I chociaż wiem, jak smakują łzy, 


Dziś nie żal mi przeżytych dni. 


Dziś tamten dzień 


Gdzieś rozpłynął się, jak dym. 


Spójrz, dzieci nam już wyrosły tak. 


I tylko my 


Nie zmieniliśmy się nic, 


I ciągle nam siebie brak. 


Przynieś mi lato


Zatańczyły już motyle


Nad polami poszły w tan


Złote kłosy nas ukryły


A ja Ciebie mam


Pijmy wodę ze strumieni


W sennej ciszy ciepłych traw


A na twarzach odnajdziemy


Malowany lata ślad


 


Przynieś mi lato


Przynieś mi w dłoni


Kawałek lata podaruj


Pachnące trawy lasów zielonych


Dojrzały owoc słonecznych dni


Przynieś mi lato


Przynieś mi w dłoni


Kawałek lata podaruj


Ukryte w zbożu maki czerwone


Czerwony bukiet lipcowych dni


Ukryte w zbożu maki czerwone


Czerwony bukiet lipcowych dni


 


Lato sprzyja zakochanym


Lato w trawie śpiewa nam


Nie będziemy w lecie sami


Bo ja Ciebie mam


W moim domu śpią motyle


A w wazonie zakwitł kwiat


W kalendarzu dni ukryję


I zatrzymam lata ślad


 


Przynieś mi lato


Przynieś mi w dłoni


Kawałek lata podaruj


Pachnące trawy lasów zielonych


Dojrzały owoc słonecznych dni


Przynieś mi lato


Przynieś mi w dłoni


Kawałek lata podaruj


Ukryte w zbożu maki czerwone


Czerwony bukiet lipcowych dni


Ukryte w zbożu maki czerwone


Czerwony bukiet lipcowych dni


 


Przynieś mi lato


Kawałek lata podaruj


Pachnące trawy lasów zielonych


Dojrzały owoc słonecznych dni


Przynieś mi lato


Kawałek lata podaruj


Ukryte w zbożu maki czerwone


Czerwony bukiet słonecznych dni


Ukryte w zbożu maki czerwone


Czerwony bukiet słonecznych dni


Czerwony bukiet słonecznych dni


 


 


 


 


Moje marzenie zaśpiewać w 40 rocznicę ślubu piosenkę Krystyny Giźowskiej ,, Przeźyłam z Tobą tyle lat ''


Zorganizuję przyjęcie  


rodzinne z tej okazji , stanę na scenie i Tobie zaśpiewam


 


 


 .


 


 


 


 


czekam na wionę 2016-02-19

Czekam na wiosnę ,


czekam na słońce ,


czekam na Ciebie ,


czekam na promienie słońca  które ogrzeją moje policzki ,


czekam na dotyk Twoich dłoni , ciepłych i delikatnych ,


czekam na Twoją śmiałość w zalotach ,


czekam aż pochłonie mnie pożądanie ,


bardzo 


pragne Ciebie , dotyku , pocałunku , pieszczoty , chcę byś mnie dotykał ,


tulił ,


całował ,


moje usta oddają słodycz , języczek pieści wargi twoje ,


czuje jak lgniesz do mnie  , dociskasz tors do mojego ciała .


itd: reszty nie publkuje  moźna samem sobie dodać


Tak zwane "łatwe kobiety" w oczach mężczyzn 2016-02-15

Kobieta pewna siebie, swobodna, lubiąca męskie towarzystwo - to dla mężczyzn apetyczny kąsek czy wręcz przeciwnie? Zdania są podzielone. Jedna opinia pojawia się jednak najczęściej: łatwa kobieta? Chętnie, ale na jedną noc. Nie na stałe.


Współczesne kobiety mogą otwarcie mówić o swojej seksualności, potrzebach intymnych i pragnieniach. Nawet zdradzają równie często co mężczyźni. Co do tego drugiego wątpliwości nie ma ceniona amerykańska antropolog Helen Fisher, która uważa, że zdrada leży również w naturze kobiet i przytrafia się nawet w udanych związkach.


 


Programy typu "Ekipa z Newcastle" (w Polsce "Ekipa z Warszawy") pokazują, że współczesne młode kobiety lubią przygodny seks i nie mają pod tym względem żadnych zahamowań. Często są wręcz bardziej nachalne i bezpośrednie od mężczyzn.


Pytanie tylko, czy mężczyźni lubią i szanują takie kobiety. Internauci mają na ten temat sprzeczne opinie. Jedna z forumowiczek pisze tak: "Faceci teraz nie lubią się starać o kobietę. Biorą łatwe, bo przynajmniej nie muszą się męczyć". A to inny z wpisów, pod którym podpisał się mężczyzna: "Wolimy takie, które nie udają księżniczek, których nie trzeba zdobywać miesiącami. Niedostępności mówimy NIE".


Wśród internautów panuje zgoda co do tego, że jeśli mężczyzna szuka przygody na jedną noc, zwraca uwagę na łatwe kobiety. "Ja i wielu moich kolegów lubimy kobiety łatwo dostępne. Po co mam się męczyć wiele miesięcy, a potem się okazuje, że do siebie nie pasujemy? Zgłupieliście?" - czytamy na forum dyskusyjnym.


Jedno jest pewne takich kobiet się nie szanuje .


 


 


 


 


 


 


 


śmiercionośne laboratorium 2016-02-13

Tuż przy granicy z Polską, zaledwie kilkanaście kilometrów od Międzylesia (woj. dolnośląskie), znajduje się bardzo nietypowy szpital. W oknach znajdują się potrójne pancerne szyby, powietrze w całym budynku wymieniane jest raz na 10 minut, a dostępu do wnętrza zazdrośnie strzegą dziesiątki kamer i wyspecjalizowana ochrona. To wojskowy ośrodek przeznaczony do walki z najgroźniejszymi bakteriami i wirusami, jakie zna współczesna medycyna. Mało kto widział go od środka, jak i mało kto wie o tym, co dzieje się w jego wnętrzach.


 


 


http://tech.wp.pl/kat,130034,title,Smiercionosne-laboratorium-tuz-przy-polskiej-granicy-Mowia-o-nim-szpital-z-ktorego-sie-nie-wraca,wid,18156105,wiadomosc.html


wierność 2016-02-12

Wierność to warunek konieczny bowiem bez wierności nie ma miłości. Konieczny nie tylko w miłości w małżeństwie ale w szeroko pojętej miłości, w przyjaźni również. Miłość ze swej istoty domaga się wierności. Kto naprawdę kocha ten naprawdę chce być wierny. Nie znaczy to, że są to te same jakości. Nie, miłość jest odpowiedzią serca, wierność jest odpowiedzią woli. Chcę być wierna. Tu działa wola - rozum rozpoznaje. "czym jest miłość bez wierności? W zasadzie kłamstwem. Bowiem najgłębszy sens każdej miłości, wewnętrzne słowo, które zostaje wyznane w miłości polega na wewnętrznym zwróceniu się ku ukochanej osobie i na takim oddaniu się jej, które trwa niezmiennie. Ktoś kto by powiedział: teraz cię kocham ale nie wiem jak długo to będzie trwało, zapewne nigdy jeszcze nie kochał naprawdę i nie ma pojęcia o istocie miłości. Im głębsza miłość, tym głębiej przenika ją wierność". Jestem więc wierna ze względu na dobro drugiego i ze względu na miłość jaka mnie z nim łączy. Mamy podwójne uzasadnienie wierności. Pierwszym jest osoba ukochanego człowieka, drugim - sprzężonym z tym pierwszym jest miłość jaka mnie z nim łączy. W imię drugiego człowieka i w imię miłości nie wolno zdradzać. Miłość jest bezpośrednim uzasadnieniem wierności. Wierność jest to pojęcie bardzo szerokie i obejmuje wszystkie sfery bycia ze sobą. Wyróżnia i akcentuje się w miłości małżeńskiej wierność w sferze fizycznej. Tu, gdzie człowiek w najintymniejszy sposób się angażuje. Ukochany człowiek jest dla mnie niepowtarzalną wartością . Chcę wyrażać swoją miłość i tu dopiero mogę aktualizować poziom seksualny. I tu muszę być wierna, bo gdy będę wyrażać ten poziom wielu osobom to będzie oznaczało, że nie kocham nikogo. Można powiedzieć też, że w sercu, nie w ciele powstają postawy niewierności i zdrady. Można powiedzieć, że to akcentowanie niewierności w sferze seksualnej ma jakąś zasadność. Ale z drugiej strony wierność jest pojęciem dużo szerszym. Uczucia, myśli, sfera wyobr aźni, to wszystko łączy się z wiernością. O zdradzie można mówić na poziomie czystego serca, gdzie nie ma żadnej aktualizacji seksualnej. Tam też jest zdrada. Jeżeli pozwolę rozwinąć się mojej miłości do kogoś innego, pozostając w małżeństwie to zdradzam. Uczucia tak samo jak ciało muszą być wierne.


Dokąd zaprowadzi nas czwarta rewolucja przemysłowa? 2016-02-06


 


Świat stoi w obliczu kolejnej rewolucji przemysłowej 


• Transformacja przekreśli nasze wartości czy nada im nowy sens? 


• To od naszych decyzji zależy, czy unikniemy pułapek nowej rewolucji 


• Era nowej technologii może "doprowadzić do renesansu kultury"


Z ogromu wyzwań, z jakimi musi się dziś zmierzyć świat, bodaj najbardziej przytłaczające jest to, jak przeprowadzić czwartą rewolucję przemysłową, która zaczęła się na przełomie naszego stulecia. Nowe technologie i rozwiązania łączą świat fizyczny, cyfrowy i biologiczny w sposób, który całkowicie przeobrazi ludzkość. Do jakiego stopnia będzie to transformacja pozytywna, zależeć będzie od tego, jak będziemy sobie radzić z niebezpieczeństwami i możliwościami, które podczas tej przemiany napotkamy. 


Czwarta rewolucja przemysłowa wyrasta z trzeciej, nazywanej również rewolucją cyfrową (lub rewolucją technologiczną). Wiązały się z nią rozpowszechnienie komputerów oraz automatyzacja procesu przechowywania i archiwizowania danych. Jednak nowy etap transformacji różni się od poprzednich pod kilkoma zasadniczymi względami. Po pierwsze, innowacje mogą być rozwijane i szerzone w szybszym tempie niż kiedykolwiek dotąd. Po drugie, obniżka krańcowych kosztów produkcji i powstawanie platform, które łączą i skupiają różne formy działalności w wielu sektorach, zwiększa skalę zysków. Po trzecie, ta globalna rewolucja będzie dotyczyć wszystkich krajów (i będzie przez nie kształtowana), wpłynie też w sposób systemowy na wiele dziedzin.


Czwarta rewolucja przemysłowa może przekreślić nasze dotychczasowe wartości: pracę, społeczność, rodzinę i tożsamość - lub nadać im nowe znaczenie dzięki takim pojęciom jak świadomość moralna i grupowa. Wybór należy do nas. 


 


 



 


 


 


 


 


Tantra – dłuższy i satysfakcjonujący akt miłości 2016-02-04

Jako ludzie, wrażliwi jesteśmy na dotyk. Bez dotyku tracimy kontakt z własnym środowiskiem, tracimy kontak z najbliższymi- zmniejszeniu ulega poczucie bezpieczeństwa, wzrasta agresja i poczucie izolacji. Zaczynają ulegać rozpadowi relacje. Aby być szczęśliwym, należy zaspokoić potrzebę dotyku.


U kobiet potrzeba intymności jest potrzebą niezmiernie głęboką: gdy w związku partnerskim brakuje tej szczególnej więzi, niezaspokojenie kobiety sięga najbardziej pierwotnych pokładów. Brak intymności powoduje, że wiele kobiet ma trudności z odczuwaniem namiętności i zaspokojenia, a im dotkliwszy jest brak intymności w związku, tym bardziej kobieta czuje się oziębła i niezaspokojona. Akt seksualny ma dwa wymiary: fizyczny i seksualny. Fizyczne spełnienie osiąga się stosując różne pozycje, ale pełna seksualna satysfakcja przychodzi wtedy, gdy para skupia się na dotyku, odczuciach, wrażeniach zmysłowych.


 


Namiętny związek partnerski wymaga nie tylko zasilania energią seksualną, ale również pielęgnacji. Świadomej pielęgnacji. Tantra naucza, że razem z partnerem lub samodzielnie kochając się, może stworzyć katalizator, który podnosi naszą świadomość. Usprawnia to twórczość naszego życia. To doświadczenie, które jest stale świadome, czujne , które ciągle w nas żyje. Pochodzące z sanskrytu słowo tan oznacza ekspansję, tra to wyzwolenie. Tantra to praktyka, która wynosi ludzi poprzez proces, w którym ich umysły rozszerzają się. Tantra prowadzi ludzi od niedoskonałości ku doskonałości, od prymitywności do subtelności, od więzów do wyzwolenia. Pozwala nie tylko na zdolność kontrolowania energii na naszym ciele , ale także potrafi znaleźć sposób na doświadczenia, które przeszliśmy w swoim życiu i pozostały w naszym sercu. Stanowi rodzaj eksternistycznego kursu na stopień mistrza sztuki miłości i współżycia. W procesie kształcenia mężczyźni i kobiety są dla siebie wzajemnie przewodnikami.


http://urodaizdrowie.pl/tantra-dluzszy-i-satysfakcjonujacy-akt-milosci


Polecam przeczytać cały artykuł .


 


 


 


zapiekane jabłka 2016-02-04

http://kuchnia.wp.pl/id,8246,title,Jablka-zapiekane,przepis.html


4-5 porcji:4-5 dużych jabłek


sok z połowy cytryny


masło do posmarowania skórki jabłek


200 g mrożonego ryżu z owocami (wykorzystane Nordis Kids Ryż z owocami


)2 łyżki brązowego cukrupół łyżeczki cynamonu


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]